HOOBI

Stylowi na miarę

Zimowa pielęgnacja - domowe SPA

Krótkie, zimne, pochmurne dni, ujemna temperatura, szalejący wiatr – jesienno-zimowy okres nie mają dobrego wpływu ani nasze samopoczucie, ani na naszą skórę i włosy.
Niech ratunkiem na niesprzyjające warunki atmosferyczne i przebywanie w ogrzewanych pomieszczeniach stanie się samodzielnie przygotowane SPA.
Choć coraz częściej korzystamy z profesjonalnych zabiegów oferowanych przez gabinety kosmetyczne czy Wellness & SPA, żadna z nas ani na chwilę nie pomyślała o rezygnacji z domowych zabiegów pielęgnacyjnych. Kiedy po powrocie do domu za oknem szarówka nasze pokłady energii bliskie są zeru. Warto w takie dni zaaranżować w łazience SPA na miarę tego, z profesjonalnego gabinetu – tym bardziej, że nie potrzebujemy w tym celu drogich kosmetyków. Wystarczy czas i chęci!
Cała oprawa naszego domowego SPA to większa część sukcesu. Najważniejsze to spokój, dlatego jeżeli nie mieszkamy w pojedynkę, warto znaleźć taki moment, aby w domu panowała cisza. Zamiast standardowego światła postawmy na świecie, najlepiej zapachowe ora zapalny kadzidło o ulubionym zapachu. Magię pogłębi relaksująca muzyka i lampa ulubionego wina.
Chyba sama sceneria takiej domowej wersji SPA wystarczyłaby nam do szczęścia, jednak odpowiedni klimat to dopiero początek naszego wieczoru metamorfozy.


Zimą cera w największym stopniu narażona jest na uszkodzenia. Nie jesteśmy w stanie okryć jej ciepłymi materiałami, tak, jak dłoni, czy ciała. W związku z tym, należy jej się najwięcej uwagi, kiedy organizujemy swoje SPA. Do oczyszczania skóry zimą wybierajmy preparaty bezalkoholowe i bez zawartości mydła, które jeszcze bardziej ją wysuszają. To rada szczególnie do posiadaczek skóry suchej, których cera nie posiada naturalnej bariery ochronnej przed zimnem i mrozem. Intensywne nawilżenie to konieczność tą porą roku. Jeżeli nie masz swojej sprawdzonej i ulubionej maseczki, warto najpierw przetestować wersje w saszetkach, a dopiero później zakupić pełnowartościowy produkt.
Aby równie intensywnie nawilżyć skórę ciała do wody warto dolać pogrzane z miodem mleko. O właściwościach obu produktów nie trzeba chyba specjalnie mówić. Od dawien dawna kąpiele wyłącznie w mleku i miodzie przynosiły cudowne efekty. Dzisiaj takie kąpiele, zwłaszcza w domowym zaciszu są raczej awykonalne, dlatego warto do kąpieli dolać nieco mleka i miodu. Jeżeli mroźny dzień dał nam się bardzo we znaki warto sięgnąć po rozgrzewające przyprawy i dodać je do kąpieli. W tym celu w garnku z wodą podgrzewamy cynamon, goździki – mieszkankę wlewamy do wanny i całość kropimy niewielką ilością olejku pomarańczowego. Przygotowując samodzielnie produkty do kąpieli mamy pewność, że nic nie zaszkodzi naszej skórze.
Aby nasza skóra stała się maksymalnie nawilżona – nie zapomnijmy o wykonaniu peelingu całego ciała. Zapewne informacje o cudownym peelingu dotarły już do Waszej wiadomości i mieliście okazję przetestować peeling z kawy i cukru – jeżeli nie, przy najbliższej okazji skorzystajcie z dobrodziejstw tego cuda. Kawę i cukier mieszamy w proporcjach 1:1 i jeżeli chcemy złagodzić ostrość peelingu warto wymieszać go z żelem do kąpieli. Oprócz peelingu z kawy i cukru polecamy jeszcze peeling z cukry i oliwy z oliwek. Jeżeli nie lubimy domowych eksperymentów (a szkoda), to zawsze możemy zaopatrzyć się w gotowy peeling. Na rynku dostępnych jest ich naprawdę mnóstwo produktów więc z całą pewnością każdy znajdzie coś dla siebie.
Po kąpieli, nawet tej nawilżającej, nie zapomnijmy o balsamie lub olejku. Produkt należy wetrzeć w ciało kilka minut po kąpieli, ponieważ wtedy skóra jest już sucha, ale wciąż rozpulchniona ciepłą wodą.
Dłonie i stopy i wymagają oddzielnej pielęgnacji, tzn. bardziej intensywnej. Stopy potrzebują mocnego nawilżenia – najlepiej kremów z mocznikiem, a dla naszych dłoni ukojeniem stanie się maska do rąk i paznokci.
Nie da się ukryć, że zimą cierpią również nasze włosy – stają się suche, matowe i często wypadają. Włosy od połowy długości warto pokryć jednym z olejków – migdałowym, kokosowym, arganowym. Jeżeli nie posiadamy żadnego z nich, wystarczy oliwa z oliwek lub maska do włosów, którą zazwyczaj nakładamy na włosy. Preparat pozostawimy na włosach nawet na kilkadziesiąt minut. Włosy pokryte olejkiem/maską warto przeczesać, aby mieć pewność, że produkt dostanie się w każdą łuskę.
Jeżeli zależy nam na zastosowaniu naturalnych produktów do odbudowy włosów – wymieszajmy jajo z miodem. Być może zapach nie będzie zachwycał, ale efekt po zabiegu olśni nas z całą pewnością.
Włosy po takim zabiegu będą lśniące i odżywione.
Mamy nadzieję, że nasze rady znajdą zastosowanie w praktykę i już w najbliższy, zwłaszcza, że długi, weekend zafundujecie sobie chwilę relaksu.

Wróć