HOOBI

Stylowi na miarę

Jesienne zabiegi kosmetyczne

Wielkimi krokami nadchodzi jesień… Po intensywnym wygrzewaniu się na piaszczystych plażach, czerpaniu z natury tego, co najprzyjemniejsze, nadchodzą pochmurne, szaro-bure, deszczowe dni, które nie nastrajają pozytywnie do żadnych działań.
Patrząc na tę, nie ma co ukrywać, jedną z najgorszych pór roku, można dostrzec pozytywy. A z całą pewnością zrobią to miłośniczki kosmetycznych zabiegów i wizyt w salonach kosmetycznych czy gabinetach odnowy biologicznej.
Po wakacyjnym szaleństwie, zwłaszcza jeżeli spędzaliśmy swój urlop w ciepłych krajach, koniecznym będzie zainwestowanie w regenerację i odnowę skóry. Piękna, opalona, muśnięta słońcem cera wygląda przepięknie, ale nie da się ukryć, że eksponując ją na słońce przyciągamy do siebie – zmarszczki, przebarwienia i inne defekty, z którymi najzwyczajniej w świecie nie jest nam do twarzy.
Zatem – na jakie zabiegi warto postawić jesienią? Tą porą roku szczególnym zainteresowaniem cieszą się wszelkiego rodzaju peelingi ora zabiegi mające na celu dogłębne złuszczenie naskórka.
W związku z tym jako pierwszy zabieg, przeznaczony niemal dla każdej z nas, będzie mikrodermabrazja, czyli peeling przy użyciu kryształków diamentu lub korundu. Zabieg polega na przesuwaniu po skórze twarzy, szyi i dekoltu głowicą, która zakończona jest właśnie diamentowymi kryształkami lub korundem (ten wariant jest zdecydowanie mocniejszy). Dzięki mikrodermabrazji pozbędziemy się martwego naskórka, zaskórników, drobnych zmarszczek, odświeżymy spojrzenia. Nasz organizm wzmoży produkcję kolagenu i elastyny, które odpowiadają za jędrność i sprężystość skóry.
Efektywne i widoczne gołym okiem efekty przyniesie nam również zastosowanie kwasów. I o ile peeling kawitacyjny, mikrodermabrazję, czy domowe peelingi wykonywać możemy niemal przez cały rok, o tyle kwasy przeznaczone są wyłącznie na jesień, kiedy słońce nie jest już tak silne i po zabiegu nie będziemy narażać cery na ewentualne poparzenia słoneczne.
Działanie kwasów polega na zmiękczeniu i rozpuszczeniu martwego naskórka naszej skóry, dzięki czemu uzyskujemy efekt „nowej twarzy”. Rezultaty są naprawdę imponujące, dlatego zupełnie nie dziwi nas fakt, że kolejki do wykonania tego rodzaju zabiegu są tak ogromne.
Co jeszcze powinniśmy zrobić jesienią? Zdecydowanie depilację laserową. Włoski odrastają co 4-6 tygodni, a w tym wypadku seria zabiegów jest konieczna, zatem żeby móc cieszyć się gładką skórą na lato, koniecznym będzie rozpoczęcie depilacji jak najszybciej.

Wróć