Jednym z tegorocznych trendów, który przywędrował do naszych szaf wprost z wybiegów najnowszych projektantów są duże szale. Nie bez powodu zyskały one już swoje zwolenniczki, ponieważ nie tylko cudownie grzeją nas w mroźny dzień, ale również doskonale modelują sylwetkę. Szale, a wiosną i latem noszone chusty, perfekcyjnie korygują sylwetkę. To także jeden z dodatków, do którego powinnyśmy przywiązać sporo uwagi, bo przecież ma bezpośredni kontakt z naszą twarzą. Dzięki niemu możemy dodać sobie sporo uroku, ale kiedy wybierzemy zły fason bądź zły kolor – możemy zrobić sobie modową i stylistyczną krzywdę.
Jak już wspomnieliśmy w tym sezonie rozmiar szalika ma znaczenie – im większy, tym lepszy. Bardzo chętnie sięgamy po szale, które spokojnie mogłyby zastąpić wielkością ponczo, a nawet koc. I nie ma się czemu dziwić, ponieważ perspektywa otulenia się w przyjemny i cieplutki zamiennik kocyka, który towarzyszyć nam będzie za każdym razem, kiedy wyjdziemy z domu, to niezastąpiona wygoda. Jednak taka wielkość szala może przysporzyć nieco trudność, przede wszystkim tych, które związane są z jego noszeniem.

Najpopularniejszym wyborem pań tegorocznej jesieni i zimy są szale w kratę. Dostępne w wielu kolorach, choć warto zaznaczyć, że warto sięgnąć po najmodniejszy wariant czyli czarno-biały. Jeżeli nie przepadamy za monochromatycznymi barwami, zawsze możemy sięgnąć po kratę w odcieniach niebieskiego, zielonego czy beżowego, które świetnie podkreślą indywidualny charakter stylizacji. Bardzo fajnym wyborem jest opcja dwustronnego szala.
W tym sezonie znów bardzo chętnie sięgamy po ponczo. Znaczna część kobiet nie przepada jednak za tym okryciem wierzchnim – aby dać sobie czas do namysłu czy faktycznie warto od razu odrzucać ponczo, można sięgnąć po wielki szal. Modele w kratę czy etniczne wzory będą dopełnieniem każdej stylizacji.
Idea, która trafiła w gusta milionów kobiet na całym świecie, to noszenie długiego szala, którego nie zawiązujemy w żaden sposób, a jednymi opuszczamy swobodnie wzdłuż szyi i spinamy paskiem w talii. To rozwiązanie doskonale modeluje sylwetkę i podkreśla największy atut każdej klepsydry – czyli wąską talię. Pasek może być szeroki, albo cienki zawiązany na supeł.

Duże szale, a w zasadzie ich jednolite umiejscowienie może być nie lada wyczynem. Bardzo często poły zsuwają się z ramion i opadają bezwładnie – nie zawsze mamy czas, żeby ciągle je poprawiać. Problem zsuwającego się szala rozwiąże broszka, którą możemy przypiąć do szala – dzięki temu nasza stylizacja zyska na perfekcji. Jeżeli jednak czujemy, że broszka nada niepotrzebnego przepychu – zamiast niej użyjmy agrafki.
Duże szale mogą powodować problem z ich opanowaniem – jak je nosić?
Jak już wspomnieliśmy możemy spuścić dwa końce szalika i związać je w talii paskiem, wydłuży to sylwetkę.
Jeżeli decydujemy się na związanie szala, to pamiętajmy jednak, że panie z większym biustem i krótką szyją powinny opuścić szal do wysokości biustu. Natomiast panie z sługą szyją mogą spokojnie zapleść szal ciaśniej.
Szalik zawsze przysłania okolicę nad biustem, blisko przylega do szyi co w efekcie powoduje, że powiększa ramiona i zwraca uwagę na górne partie sylwetki.
Szal zarzucony asymetrycznie to rozwiązanie idealne dla każdej z nas. Ten typ zakładania szala sprawdzi się w przypadku płaszczy, grubych swetrów, koszul. Będzie eleganckim dopełnieniem wizerunku.
Szal zawiązany wokół szyi to doskonały sposób na poszerzenie górnych partii sylwetki, nadaje lekkości. Panie, które mają mniejszy biust, a także krótką szyję powinny nosić szał zawiązany właśnie w ten sposób.
Szalik zawiązany na pętelkę ma swoje zwolenniczki, ale bardzo rzadko można spotkać kobiety, które lubią nosić szal w ten sposób. Wiązanie to przecina sylwetkę na pół więc nie zaszkodzi żadnej sylwetce.
Wiązanie „francuskie” zaliczane jest do bardzo eleganckich. W taki sposób możemy zarzucić każdy rodzaj szala i co ważne – każdy typ sylwetki może sobie na takie wiązanie pozwolić. Musimy tylko pamiętać o odpowiednim opuszczeniu pętelki. Tak, jak w przypadku wariantu z wiązaniem szala dookoła szyi – panie z większym biustem pętelkę umiejscawiają niżej, gruszki najniżej.

Macie w szafie swój ulubiony gruby, zimowy szal?